Opinie osób

Przedstawiamy świadectwa kilku osób które od dłuższego czasu spożywają flavon i postanowiły podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami.

Lodzia z Połańca, styczeń 2007

Jem Flavon od sierpnia 2006 r. , miałam kłopoty z ciśnieniem oraz migrenowe, silne bóle głowy, nawet z wymiotami. Obydwie dolegliwości zniknęły!

Anna N. z Warszawy, 4 lutego 2007 r.

Flavon biorę 4 miesiące.Oto korzyści, jakie spostrzegłam:

  • podwyższony poziom energii – nie odczuwam zmęczenia,
  • ładny kolor skóry,
  • cofnęła mi się wada wzroku o 0,25 dioptrii,
  • nie przeziębiłam się ani razu

Ola i Tomek z Tarnowskich Gór, kwiecień 2007 

Jesteśmy rodzicami 2,5-letniego Filipa.Filipek przyszedł na świat z atopowym zapaleniem skóry.Od urodzenia leczyliśmy nasze maleństwo u różnych specjalistów, terapia polegała na smarowaniu maściami sterydowymi.Skóra posmarowana goiła się, ale gdy nie stosowaliśmy leków-choroba powracała.Od października 2006 r. Filip je Flavon Kids i po trzech tygodniach stosowania objawy alergii zniknęły.Po półrocznym spożywaniu już zapomnieliśmy o tej chorobie i polecamy ten produkt naszym znajomym i nie tylko!

 Elżbieta W. ze Świdnicy, kwiecień 2007 r.

Mam 46 lat.Od wczesnego dzieciństwa chorowałam na częste bóle głowy.Przeszłam wiele badań lekarskich: EEG,tomograf itp.Brałam wiele środków przeciwbólowych, aby móc normalnie funkcjonować, bo przecież pracują zawodowo, wychowuję dzieci.Kto ma migreny (częste zaznaczam) to wie o czym teraz piszę.Flavon spożywam od 3 tygodni i jestem szczęśliwa. Nie boli mnie głowa! Jestem uratowana-dziękuję „Your Life” za ten cudowny produkt.Z poważaniem.

Jan. P z Opola, kwiecień 2007 r.

Przed zażywaniem Flavonu chorowałem na hemoroidy, niedokrwistość kończyn i prostatę.Po trzech miesiącach zażywania flavonu ustąpiło wszystko.Zachęcam wszystkich o podobnych schorzeniach do konsumpcji Flavonu.

Monika P. z Łącznej, grudzień 2006

Mam 22 lata i miałam problemy z sercem, które bardzo często mnie bolało.Biorąc Flavon ból serca ustąpił i znacznie poprawiło mi się samopoczucie.Flavon poleciłam babci.

Anonimowa z Kielc, luty 2007

Mam 50 lat.Flavon Max spożywam od maja 2006 r.Od tego czasu nie chorowałam ani nie złapałam żadnej infekcji.Wcześniej często chorowałam, a także często przeziębiałam się.Jestem pełna energii, chęci do działania i po prostu zachwycona flavonem.Ponadto bez specjalnej pracy nad sobą schudłam 8 kg w ciągu 8 miesięcy.Zniknęły wypryski skórne, a także pojawił się zdrowy kolor skóry.Ustąpiły bóle pojawiające się w kolanach i łokciach.Pozbyłam się łamliwości paznokci oraz ich wykwitów.Jestem bardzo dumna, że mam  w rękach taki produkt!

Franciszka K. z Łącznej, gruzdień 2006

Mam 73 lata i często miałam problemy ze skaczącym ciśnieniem, opuchniętymi nogami a także złym krążeniem.Po 6 tygodniach zażywania Flavonu ciśnienie wróciło do normy, poprawiło się znacznie samopoczucie i kondycja, a także zeszła opuchlizna z nóg.

Krystyna G.

Moja mama Janina ma 85 lat i jest rok po amputacji nogi (rak, skóra i kości).Nie wierzyłam już w nic.Flavon je razem ze mną od maja 2006 r.Dziś jest zdrowa – odbudowały się mięśnie, ma apetyt, chodzi, ma piękny kolor skóry, no i nie wyobraża sobie nie jeść Flavonu.Aż trudno uwierzyć, a jednak!

Bronisława z Połańca, kwiecień 2007

Jestem już w takim wieku, że osteoporoza to rzecz normalna.Co roku robię badania.W 2006 r. w marcu mój wskaźnik T-score wynosił -3,25.W 2007 r. -2,90.Nie jadłam żadnych innych leków oprócz Flavon Max.To działa!

Stanisław z Połańca, grudzień 2006

Mam 50 lat.Mimo leczenia wrzodów, każdego roku jesienią pojawiało sie krwawienie z jelita.Po raz pierwszy od wielu lat ta dolegliwość minęła – od momentu spożywania Flavonu (wrzesień 2006).Z każdym dniem czuję się coraz lepiej i jestem bardzo szczęśliwy!

Małgorzata Ś. z Kielc, 3 luty 2007 r.

Mam 38 lat i od 30 lat cierpię na katar sienny, chroniczny, uczulenie na pyłki, kurz.Ataki nasilały się od maja do sierpnia.Od kilku lat zaczęłam cierpieć na uczulenie skórne w różnych miejscach: powieki, później w okolicach kości goleniowej na nodze oraz na kościach biodrowych.Flavon zażywam od marca 2006 r.Od razu po kilku dniach alergia na powiekach znikła i nie pojawiła się do tej pory.Po kilku tygodniach zorientowałam się, że kłopoty z katarem i oddychaniem przez usta ustąpiły, a po kilku miesiącach cała alergia na skórze również.W ogóle nie choruję i się nie przeziębiam, zapomniałam co to zatkany nos.Wypadały mi bardzo włosy – styczeń, luty 2006, po trzech miesiącach przestały wypadać i bardzo się wzmocniły.Również zauważyłam, że paznokcie zaczęły szybciej rosnąć, a moja skóra stała się gładsza i jędrniejsza.Miałam chyba zawsze niskie ciśnienie i często odczuwałam apatię i znużenie.To już przeszłość – w ciągu dnia prawie zawsze czuję się pełna witalności i energii.Preparat zażywam 4-5 razy dziennie, pół malutkiej łyżeczki, którą rozpuszczam pod językiem.Mam 14- i 4-letniego syna, dziecie biorą Flavon.Są zdrowe, żadnych infekcji i przeziębień.Dziękuję wszystki, którzy przyczynili się do powstania tak cudownego preparatu i tym, którzy sprowadzili go do Polski.

Kuba U.  z Opola 15 lat, listopad 2006 r.

W wieku 7 lat stwierdzono u mnie alergie na trawy i zboża.Przez osiem lat – od maja do września, powtarzały się te same objawy: drapanie w gardle, kaszel, katar i pieczenie oczu.Lekarstwa łagodziły objawy, ale nie zlikwidowały alergii.Od marca tego roku zacząłem jeść flavon Kids.Przyszedł maj i objawy sie pojawiły.Zmieniłem Kids na Max i stało się.W kilka dni objawy alergii ustąpiły całkowicie.Bardzo się cieszę.

Mirek D.

Mój syn Piotr alergie na pyłki kwiatów miał od kilku lat.Nie mógł się z tym pogodzić, że jego rówieśnicy mogli biegać po łące, grać normalnie w piłkę (mieszkamy na wsi).On gdy tylko zakwitły pierwsze kwiaty musiał bardzo uważać, bo po próbie normalnej zabawy szybko musiał wracać do domu, bo łzawiły go oczy i puchły, bardzo swędziało całe ciało.Syn Flavon Kids zaczął stosować w połowie kwietnia 2006 r. , a od czerwca jadł rano Flavon max i wieczorem Flavon Kids.Już pod koniec czerwca Piotruś z wielką radością oznajmił całej rodzinie, że po dręczącej go tyle lat alergii nie ma ani śladu.Przez całe lato nie było ani jednego przypadku wcześniejszej dolegliwości.

Rafał C. z Jędrzejowa, 21 luty 2007 r.

Mam 33 lata.Z Flavonem zetknąłem się w marcu 2006 r.Po 4 tygodniach stosowania preparatu zorientowałem się, że stało się coś niesamowitego! Dziewięć lat temu miałem wypadek-zostałem dotkliwie pobity.Miałem wstrząs mózgu, uszkodzony błędnik ruchu.Po tym zdarzeniu nie mogłem ciężko pracować, dzwigać, nie mogłem się schylać.Po wykonaniu ciężkiej pracy fizycznej, powodowało to ogromny ból głowy.Nie mogłem chodzić na siłownię oraz pływać, a przed wypadkiem często korzystałem z tych dziedzin sportu.Po wypadku miałem wykonany szereg badań, m.in. kilkuktornie tomografię głowy oraz EEG głowy.Te bóle głowy były niezdiagnozowane.
Po 4 tygodniach przyjmowania Flavonu, kiedy pojechałem na działkę i zacząłem rąbać drewno myślałem, że za chwilę będę musiał zrobić sobie przerwę, bo mnie rozboli głowa.Ból jednak w ogóle się nie pojawił.Cały dzień rąbałem drewno! Od tej pory wszystkie dolegliwości powypadkowe ustąpiły – mogę dźwigać,  schylać się, ciężko pracować, pływać, ćwiczyć na siłowni i nie mam żadnych bóli! Pod koniec grudnia miałem przerwę w zażywaniu Flavonu (ok. 6 tygodni), ale mimo to objawy bólu głowy się nie pojawiły.

Jacek U. z Opola, 21 luty 2007 r.

Jestem trenerem pływania z Opola.Od dawna poszukiwałem alternatywnego dla stosowanych obecnie w sporcie, środka wspomagającego, który byłby przede wszystkich naturalnym, skutecznym, dozwolonym i nie powodował żadnych skutków ubocznych.Jak tylko flavon wszedł na nasz rynek, najpierw sam wypróbowałem go na sobie i szybko zastosowałem u moich niektórych zawodników.
Zaobserwowałem, że ci spośród nich, którzy stosują Flavon Max regularnie, dużo łatwiej znoszą ogromne obciążenia treningowe i szybciej się regenerują, a nie mamy okazji stosowania żadnych środków odnowy biologicznej.Oczywiście wyniki sportowe u wszystkich znacznie się poprawiły i zaowococało to wieloma medalami na Mistrzostwach Polski Juniorów (wcześniej też niektórzy zdobywali medale).
Nie prowadziłem wprawdzie żadnych badań naukowych czy eksperymentów, ale zaobserwowałem ciekawe zjawisko.Jeden z moich pływaków nabawił się drobnej kontuzji (nadwyrężył mięsień), która nie pozwalała mu w 100 %  zaangażować się w trening.Lekarze w tradycyjny sposób nie byli w stanie w krótkim czasie go z tego wyleczyć.Uzyskiwane wyniki od razu się pogorszyły.Gdy jechaliśmy na obóz dostał słoiczek Flavon Maxa i przez prawie miesiąc systematycznie go spożywał.Szybko zapomniał o kontuzji, a efektem końcowym było zdobycie przez niego paru medali na letnich mistrzostwach Polski.Po obozie mieliśmy bierny wypoczynek i znowu zawodnik nie stosował Flavonu.Po krótkim czasie kontuzja powróciła i jako trener głowiłem się, gdzie znowu popełniłem błąd w sztuce.Po przekonaniu rodzica, że warto zainwestować w syna te parę złotych, znowu zaczął on stosować Flavon Max.I znowu kontuzja bardzo szybko ustąpiła, a zawodnik zachowuje się jakby jej nigdy nie miał (niestety nie zdążył nadrobić zaległości i na zimowych mistrzostwach Polski nie zdobył medalu).
Inny skutek stosowania Flavonu Max w pływaniu to brak lub mniejsze zakwasy po siłowni.Zawodnicy nie odczuwają obciążeń siłowych tak intensywnie, jak miało to miejsce wcześniej, gdy czasami nie mogli ruszyć ręką czy wstać z łóżka na drugi dzień.Nie posiadam żadnych naukowych dowodów ale myślę, że stosowanie Flavonu Max nie tylko zwiększa zdolność wysiłkową, ale też chroni przed drobnymi, przypadkowymi kontuzjami. Gorąco polecam Flavon Max wszystkim sportowcom, wypróbujcie sami, a się przekonacie, że to działa!

Anonimowa, 22 listopad 2006 r.

Byłam sceptycznie nastawiona do Flavonu po nieudanych próbach z wcześniejszymi preparatami.Ale jako osoba wytrwale poszukująca postanowiłam spróbować.I warto było …
Chorując od 20 lat na chorobę autoimmnologiczną – miasthenia graris – jestem bardzo mało odporna.Po leczeniu antybiotykowym nabawiłam się anemii.I wtedy zaczęłam zażywać Flavon.Moimi wynikami chciałam udokumentować, jak Flavon poprawił mój obraz krwi.Mój lekarz domowy był pozytywnie zaskoczony – wyniki idealne! Od tego czasu zaczęłam polecać Flavon najbliższej rodzinie.Moje dzieci zrobiły się bardziej odporne.Od czasu spożywania Flavonu (maj 2006) nie było potrzeby wizyty u lekarza.
Taka, który choruje od 2 lat na nowotwór szpiku, po miesiącu stosowania nie chciał uwierzyć, a pani ordynator nie dowierzając powtórzyła w szpitalu badania.Podejrzewała, że zaszła pomyłka.Okazało się, że jest poprawa!
Teściowa, która choruje od 6 lat na marskość wątroby po 2 miesiącach stosowania Flavonu ucieszyła się, dowiadując się o poprawie wyników.
Przyjaciółka nie wyobraża sobie rozpoczynać dzień bez Flavonu.Dodaje jej energii i sił na każdy pracowity dzień.
Flavon uratował zdrowie wielu z moich bliskich i poprawił samopoczucie w przeciągu zaledwie 6 miesięcy.

23 Responses to Opinie osób

  1. Michał z Bydgoszczy pisze:

    A ja zdjadam inne suplementy diety od jakiegoś czasu i okazuje się ,że mam lepsze samopoczucie, więcej energii itd.
    Na suplementy , które stosuję wydaje miesięcznie ok. 50 zł !!!!
    Sorry ale za ten sam efekt nie ma sensu płacić 150 zł na słoiczek!
    Jeżeli każdy z Was będzie codzienne regularnie spożywał seplementy dostępne w aptekach także to pomoże, ale niestety wszyscy myślą ,że z pateki to powinno działać z dnia na dzień i bardzo szybko się znichęcają.
    Kupując Flavon pakiet za 530 zł to każdy z Was jest zmuszony do zjedzenia tego bo inaczej szlag by Was trafił ,że jedorazowo wyrzuciliście te pieniądze itd.
    Dlaczego Flavon tyle kosztuje???? Bo trzeba wyżywić całą piramidkę.
    Fakt bezprzeczny to to ,że pomysł na bines jest fajny.
    Proponuję udać się na spotkanie , gdzie w przypadku trudnych pytań zaczynają gadać ,że wartośćią dodaną jest możliwość zarabiania pieniędzy.
    Tak działa Amway, Avon, FM i kilka innych firm.

    Każdy musi się przekonać . Ja nie uważam ,że Flavon jest czymś złym ale zwracam uwagę ,że jest wiele innych suplementów diety , które działają tak samo a są o wiele tańsze. Są tańsze ze względu ,że ich dystrybucja jest ogólnodostępna.
    Sukces Flavonu to marketing wielopoziomowy, inaczej zwany MLM (ang. multi-level marketing).

    • nowa pisze:

      co do aptek to mylisz się. Nie wszystko co kupisz w aptece jest zdrowe i naturalne. Coś co powstaje w laboratorium i ma kształt pigułki z pewnością ma różne dodatki chemiczne i szkodzi zdrowiu. Tylko postać naturalna tj. taka jak występuje w przyrodzie jest bezpieczna dla organizmu. Jak wyciśniesz w ręce śliwkę to co otrzymasz? Pigułkę? Nie, papkę, a taka konsystencję żelu ma flavon. Co do ceny suplementów dostępnych w aptece nie zdaje sobie zwykły człowiek jakie marże pobierają aptekarze, hurtownie, producenci leków. Tabletki, których koszt wypróbowania wynosi np 10 centów, kosztuje w aptece 100zł. To jak umiesz liczyć są to marże sięgające 1000% a bywają większe. Wiem coś o tym bo czytam na ten temat książki. Tylko ludzie nie wiedzą o tym i myślą o tym, że lek za 30 zł to tanio, a zrobiono go za 2 centy. Producent flavonu zaś nie korzysta z tych wszystkich hurtowni, pośredników, sklepików itd. tylko posługuje się dystrybutorami i to im płaci wynagrodzenie za rozprowadzanie produktu i to są marże kilkudziesięciu%. Wszyscy się oburzają, że ktoś w ten sposób zarabia, a nie zastanawiają się jak są łupieni z pieniędzy przez apteki i koncerny farmaceutyczne – to najpotężniejszy przemysł po ropie na świecie – miliardy dolarów, rzeka pieniędzy. Mówi sie coraz częściej o przemyśle rakowym. A więc róbmy chemię, leki, przyjdą do nas chorzy, nabędą nowych chorób od naszych leków i znów im damy leki na nowe chorby i biznes się kręci.
      Czy uważasz, że witaminy, które kupujesz w aptece w pigułkach są naturalne? Są syntetyczne i nie wchłaniane przez organizm. Na YT jest wiele filmów na ten temat. Ale mit o tym że pomagają, trwa. To magia mediów. Tylko witaminy naturalne z owoców i warzyw surowych (nie zabite) są skuteczne i działają w organiźmie, a to właśnie posiada flavon, a przede wszystkim flawonoidy. Polecam film
      http://www.youtube.com/watch?v=KXcBAl8aLjQ&feature=related

    • Krzysiek 29 pisze:

      Z ciekawości wszedłem na forum bo byłem na prezentacji produktu, całkiem przez przypadek. Nie wiem czy to działa, czy nie działa, jak smakuje i jak się to je. Zajmuje się natomiast szeroko rozumianym handlem i jak słysze hasło : wyżywić całą piramidkę” to mnie trzęsie! 60% ceny jest do podziału między osoby polecające produkt…no i co? 535:4 słoki, to wychodzi 134 zł. za słoik. Z tego 60% to jest 80 zł. Pokaż mi jakikolwiek produkt, którego koszty marketingowe, reklamowe, logistyczne, są mniejsze niż 60 % ceny!!?? Dla porównania dżem w sklepie kosztuje 4 zł. 60% tj. 2,40zł. Czyli wychodzi, że wyprodukowanie dżemu kosztuje 1,60…zapewniam, że kosztuje o wiele mniej! Pracowałem w firmie produkującej środki czystości. Środek do toalety w półki cenowej i jakościowej domestosa. Na półce sklepowej 8zł, wyprodukowanie: 0,40 zł. + 15 groszy butelka, karton i nalepka. I to Twoim zdaniem nie jest piramidka? CZym to się różni od Flavonu? Powtarzam: nie znam, nie używam tego produktu

    • junior pisze:

      Witam,
      do Pana z Bydgoszczy chciałbym kilka słów odpowiedzi napisać :)
      Ma Pan w zupełności świętą racje, żaden z takich preparatów nie działa z dnia na dzień, organizm człowieka to nie jest samochód nie naprawia się go z dnia na dzień i trzeba to zrozumieć. Jest jasnym że stosowanie suplementów z apteki przyniesie efekty. Problem w tym że należy się zainteresować nad składem i sposobem produkcji danych suplementów. Suplementy, które kupuje Pan w aptece są suplementami naturalnymi? W jakiej są postaci? Jaki jest ich skład? Ile mają przy tym chemii?
      Zaletą suplementu diety Flavon jest to że jest to NATURALNY suplement i nie ma w nim ani grama chemii i na tym głównie polega jego sukces! Jego zadaniem jest m. in. właśnie wypłukanie z organizmu wszystkich substancji szkodliwych, które niejednokrotnie dodajemy poprzez syntetyczne bądź sztucznie produkowane suplementy.
      Efekt może i jest taki sam ale popatrzmy na to jaki będzie w przyszłości kiedy organizmy na naturalnych suplementach będą czyste od toksyn a po syntetycznych niestety takiej możliwości nie ma.

    • doniek pisze:

      Te suplementy które spożywasz mają postać naturalną czy mówisz o zwykłych sztucznych tabletkach ?

  2. lek pisze:

    ciekawe jak uzyskujecie ten cudowny lek bo przecież bez związków chemicznych nie da się. a czemu nie opublikujecie atestów dopuszczających lek na rynek bo pewnie nie ma to dopuszczenia dopowszechnegouzytku

  3. mariola pisze:

    chorowałam przez 25-lat , na stwardnienie rozsiane,ciśnienie . ból kregosłupa po złamaniu,angina ,grypa , sarkoidoza, żadne lekarstwa z apeki mnie nie pomagały , ani suplementy bo byłam uczulona na sztuczne barwniki.DZIĘKI SUPLEMENTOM FLAWON SPOKOJNIE MOGĘ SPAĆ I WSZYSTKIE dolegliwośći to już przeszłość, ale robię wszystko żeby było mi nato stać , a kiedyś wydawałam majątek na lekarzy i na lekarstwa i trułam swój organizm i bardzo cierpiałam nik mi nie mógł pomóc cieszę się bardzo że ten produkt jest.

  4. aneta pisze:

    flavon to czyste flavonoidy ,żadna chemia. dla ludzi wiedzących co to flawonoidy zrozumiałe skąd to działanie produktu. Sprzedaje sie tak dobrze że nie na potrzeby byc na rynku . Ludzie zamienili sterty leków na jeden sloiczek na istny rozum po wprowadzeniu produktu do aptek wszystkie leki by upadły a apteki zbankrutowaly. Produkt na swoją jakośc kosztuje bardzo malo wiec najlepiej sprobowac a później oceniać.100% osób używajacych zadowolonych.

  5. asia pisze:

    flavon to nie lek . suplement diety , a dostępny jest na całym świecie prowadzi sie dystrybucja z atestem, legalnie. Na skutek tego jak tracimy z organizmu flawonoidy jesteśmy podatni na choroby dzięki temu produktowi uzupełnianiamy je spowrotem na skutek tego nie chorujemy i w wielszosci przypadkach stopniowo pozbywamy sie dolegliwości jeżeli je mamy. polecamy na osób palących , a co najważniejsze zabija wolne rodniki ;)

  6. Michal pisze:

    Witam!Siemka!. Interesujacy wpis. Nie zaluj pióra. Oczekuje na kolejny tekst.

  7. mika1978 pisze:

    Dostałam kiedyś Flavon w prezencie. To jak dżem z owoców leśnych, tylko kosztuje 100x więcej. Ktoś miał naprawdę dobry pomysł na biznes tym bardziej że słoiczek Flavonu jest 2x mniejszy od takiego słoika dżemu :) Działanie Flavonu opiera się na autosugestii, to znaczy działa na co chcesz, pod warunkiem że w to wierzysz. Zupełnie jak te plastry na stopy które mają oczyszczać organizm, które reklamują w telewizji ;) Dziwi mnie, że ludzie mający chociażby średnie wykształcenie wierzą w jego „moc”. No cóż, to właśnie jest moc autosugestii. Pozdrawiam, mika

    • junior pisze:

      Mika1978 dżem jak ten z owoców leśnych tylko że łatwo zauważyć że o innym składzie:)

      Potrafi Pani działać na swój organizm i prowadzić profilaktykę zdrowia autosugestią?
      Jeśli tak to świetnie!!! :) Proszę spotkajmy się!! :) Też chce się tego nauczyć i naprawdę słono zapłacę za taką lekcje jeśli tylko będzie działać :)
      Jeśli Pani rok urodzenia jest to 1978 to dziwi mnie, że osoba starsza ode mnie mająca prawdopodobnie chociażby średnie wykształcenie pisze w internecie takie posty o organizmach i mocach autosugestii.
      Polecam się dokształcić w zakresie chemii oraz mikrobiologii a także składu produktów na temat których wygłasza Pani nieco dziwne oraz jakże ciekawe opinie :) . Pozdrawiam, junior

    • E.G. pisze:

      Kiedy czytam komentarze podobne do powyższych, jestem oszołomina ignorancją. Bo przecież osoba z conajmniej średnim wykształceniem ma o wiele większą wiedzę niż profesor, który poświęcił 40 lat swojego życia na badanie flavonoidów i ich działania na organizm. Może wcześniej należałoby się zapoznać z naukowymi opracowaniami, a później wydawać opinie. Tego wymaga cenzurka w postaci świadectwa dojrzałości. Jeśli natomiast Flavon działa w wyniku autosugestii jak twierdzi moja przedmówczyni, to jak wytłumaczyć fakt ozdrowień ciężko chorych maleńkich dzieci i zwierząt – wmówiły sobie, że mają być zdrowe.

  8. Justyna pisze:

    Witam.Moj tata w 2011 roku zachorowal na ostra bialaczke szpikowa majac 54 lata .Cooroba bardzo szybko postepowala.Tata czul sie coraz gorzej,lekarze kazali nastawic sie nam na najgorsze,na to ze umrze.Chemioterapia nie pomagala na dlugo.Flavon znalazlam na internecie i dal mi nadzieje!Zamowilam tylko jeden sloiczek,i tata bral go podczas chemioterapi,.Gdy z nim rozmawialam nie mial sily nawet rozmawiac bo spawialo mu to trud,po tygodniu stosowania produktu wyniki zaczely sie nagle poprawiac.Nastapila remisja bialaczki i tate wypisano do domu .Tata nadal zyje,leczy sie tez chemioterapia ale nie zawsze jest taka potrzeba.Jestem przekonana ze nadal zyje tylko dzieki flavonowi!!!Nie piszcie glupot,jesli tego nie przezyliscie osobiscie!Moja tesciowa ugryzl komar tygrysi,okazalo sie ze byla uczulona na jad.po czym zaczelo sie rozszezac zakazenie na nogach,rany prawie byly do kosci,lekarze przewidywali w najblizszym czasie amputacje nogi.Miala jechac na leczenie do innego kraju na kosztwna operacje,wszyscy skladalismy sie z rodzina,a ja nie majac zbyt duzych mozliwosci finansowych kupilam Flavon max plus .Po 2 tygodniach rany zaczely sie goic .Tesciowa ma sie znakomicie,chodzi i zadnej operacji nie bylo!SZCZEGOLNIE POLECAM TEN PRODUKT!!!!

  9. messua pisze:

    Ludzie zastanówcie się skąd nasze choroby to INFRADŹWIĘKI które zabijają nas każdego dnia a najbardziej podczas snu.Nie odpoczywamy bo fale infradźwiękowe działają na nasz organizm który pracuje non stop.Dlatego jesteśmy wyczerpani schorowani zmordowani kazdego dnia po kazdej nocy nas coś boli az dochodzi do powaznych chorób i śmierci. Ja to czuje ja to wiem ja zrobilam pomiary ale infradzwięki nie ujrzą światla dziennego bo ludzie panikowaliby.A wszystko za sprawą energetyki.Wszystkie urządzenia obrotowe wytwarzają onfradzwięki a złodzieje elektrycy i pseudo elektrycy w domach instalują urządzenia do zbijania kw z wlasnego licznika na inne chodzące liczniki i mówią,ze maja zniżke na energię .Jak wiadomo znizek juz dawno nie ma dla pracowników jedynie jakies niewuielkie deputaty w roku i to cala znizka a oni jada na naszych licznikach.

  10. Jolka pisze:

    Dzięki fLAVONOWI pozbyłam się wielu poważnych chorób. Trzeba tylko jeść go systematycznie i dłużej jak leki, ponieważ to co naturalne działa po dłuższym czasie stosowania.Polecam wszystkim, kto chce być zdrowy.
    Mój adres:
    mariolazet@vp.pl
    Jolka

  11. HAJS pisze:

    Kurcze czyżby to jest lek na wszystko? Wygląda to na albo sztuczne wpisy co to to nie jest za lek i ożywił umarłych albo rzeczywiście prawdę… ale ok.Ja jem go drugi dzień i sam zauważam jakieś pozytywne działanie.Sam go lubię :) Jestem w klubie od niedawna i buduję team ludzi którzy wchodzą w temat. Wkrótce pewnie będę miał większy pogląd na temat programu póki co uważam, że gra warta świeczki. Chcesz ode Mnie jakieś info to pisz na e-web(małpa)wp.pl

    • rafal pisze:

      Witam.Jedna uwaga, to suplement diety, nie lek ;) Flavon wzmacnia wewnętrznie organizm, oczyszcza go z toksyn i wspomaga walkę z wolnymi rodnikami.Nic więcej, żadnych cudów. To silnie skoncentrowany wyciąg z owoców i warzyw.Dwa dni to za mało,by ocenić działanie flavonu.Potrzeba minimum miesiąca, na tyle starcza jeden słoiczek.Jedni np. w tym czasie zauważają, że wchodząc do mieszkania na 3 piętrze nie dostają już zadyszki. Pozdrawiam

  12. Anonim pisze:

    Myślącywspodniach
    Czy ktoś pamięta AMWAY – tam juŻ Pan Zbigniew Utko dawno zakończył karierę- dlaczego????
    Sami sobie odpowiedzcie- też był liderem….od naciągania
    Ludzie Wasz NETWORKmarketing to zwykła piramidka – szkoda mi was….
    ahaaa osobiście znałem Zbigniewa Utko- i powiem szkoda mi Pana.
    Ja bym tym ludziom co wciska Pan kit!!!!! od świetlanej przyszłości i dorobieniu się fortuny, w oczy nie spojrzał.
    tak przy okazji – pasuje do Pana to Pańskie mottto – „nie robić nic” porażka ….
    jak ktoś szuka info o tym co sprzedaje Z.Utko, zapraszam popytać ludzi z AMWAY – dowiecie ile się dorobili. Oczywiście jak znam Zbycha to nakręci Wam jakąś bajeczkę w stylu- w Polsce nie wyszło ale w Mongoli, czy też innym Pakistanie się udało- mamy 100 rubinów, szmaragdów czy innych kamieni- porażka.
    BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY- nie dajcie się nabrać.
    MICHAS

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>